sobota, 9 listopada 2013

Make up or no make up?

Źródło: Flickr

Każda kobieta chce wyglądać pięknie. Zawsze. I choćby usłyszała wiele komplementów na swój temat, i tak zawsze jest coś, co jej zdaniem można ulepszyć. Wiem to, bo sama jestem względem siebie bardzo krytyczna. Zawsze.

Choć może są na świecie kobiety tak piękne, że akceptują się w całości. Ale... wydaje mi się, że im ktoś doskonalszy, tym bardziej "czepia się" szczegółów, więc może te idealnie piękne osoby, wcale tak siebie nie postrzegają...?

W każdym razie: czy w tym, że codziennie rano kobiety wykonują szereg czynności ogólnie określanych makijażem, celem podobania się samym sobie a także otoczeniu (oczywiście), jest coś niewłaściwego? 
Czy to nie wzmacnia naszej pewności siebie, nie poprawia naszego samopoczucia, nie sprawia, że z uśmiechem na twarzy i odwagą do działania zaczynamy pracę, naukę, zajęcia?

Makijaż jest, był i będzie nieodłącznym elementem życia kobiet. Aspektem, który bardzo wpływa na naszą samoocenę.

Źródło: Flickr

I choćby głoszono tezy, że kobieta bez makijażu wygląda piękniej, to wierzcie mi drodzy Panowie, że kobiety lubią się malować po pierwsze dla samych siebie, a dopiero w następnej kolejności dla Was. 

Sztuką jest tylko to, żeby makijaż uwypuklał nasze naturalne piękno lub maskował jakieś drobne niedoskonałości. Nie chodzi przecież oto, żeby codziennie rano spędzać godziny przed lustrem nakładając tzw. tapetę. Bo po co? Czy dobrze czułybyście się z kilogramem podkładu i pudru na buzi? Z maską na twarzy? Wątpię.

Bądźmy piękne na swój indywidualny sposób. Akceptujmy siebie bez makijażu, ale i nauczmy się go wykorzystywać jako nasz atrybut i sposób na polepszenie samooceny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz